Ta notka powstała zanim poczytałem nowe komentarze na głównym blogu. Gdy powstała później może wyglądała by inaczej. A może nie.
Moje notki są akademicko poprawne. Mają "humor", są trochę podłe, bo ja jestem trochę podły, są niedopracowane, bo nie sprawdzam ich przed publikacją i ponieważ dopiero dopracowuję warsztat. Poruszają rzeczy w miarę uniwersalne, w miarę ważne. Moje notki mnie nudzą. Za mało w nich piekła, za mało w nich Boga.
W sumie, planowo, nie chcę nawracać "łatwych ateistów", ani "łatwych katolików". Ostatnio dziewczyna, w przypływie gniewu wyrzucała mi, że chcę, żeby była taka jak ja. To nie do końca prawda - ja tylko chcę, żeby przeczołgała się przez piekło. Chociaż nie - nawet nie przeczołga się. Ja się czołgałem, to moja sprawa, moja przeszłość. Mnie wystarczy, że przez nie przejdzie, nawet lepiej by było, gdyby w pozycji wyprostowanej, jak turysta, ale turysta pełen nabożnego respektu dla tych, którzy tu polegli, którzy nie mogli już dalej iść. Jak turysta w Aushwitz, ale z pełną świadomością tego, co się tam wydarzyło. To potrzebne, aby doceniać, aby nie mitologizować, to pomaga walczyć ze sobą, to pomaga lubić siebie. Nieważne jednak - marketing w stylu "jak przejdziesz przez piekło będziesz fajny" jest tu nie na miejscu.
Znudziły mi się dyskusje z potencjalnymi argumentami "łatwych" ludzi. W końcu piszę dla "masochistów", a im nie są one potrzebne, chyba że jako ciekawostka.
Gdy zaczynam sobie roić o ładnym domku i spokojne starości do niezawodny znak, że zapominam coś, czego nie chcę zapomnieć. Nie chcę oderwać się od przeszłości, zaczynać od nowa i od nowa popełniać tych samych błędów. Kształtowała mnie moja walka o poznanie prawdy, którą prowadziłem z bólem egzystencji, i ch.. mnie to obchodzi, że brzmi to patetycznie. Brodzenie we mgle, nawet zdychanie w bagnie, jest więcej warte niż łatwe życie, niż puste życie.
Następna notka będzie dla cieżkich nihilistów. Tak jak lubię.
Ukłon. Uśmiech. Melancholia.
OdpowiedzUsuńKomentujesz sam swoje teksty?! Nieźle... ;)
OdpowiedzUsuńxD Primo - jednym z celów "track44 - uczucia" jest komentowanie notek z "track44". Secundo - nie chciałem dodawać osobnej notki składającej się z trzech słów - więc wrzuciłem to w formie komentarza. Tertio - lubię gombrowiczowe pisanie recenzji do własnych książek we wstępie do tychże.
OdpowiedzUsuńTo, że tutaj komentujesz notki z tamtego bloga to jasne, chodziło mi o ten komentarz do tej notki... No. :P Ale okej, claro. ;)
OdpowiedzUsuń