czwartek, 17 marca 2011
Second child (#)
Booo.. Tamten drugi blog, to on miał być poważny. Jakieś takie "dojrzałe" formy. Ja jednak, obawiam się, nie lubię poważnych rzeczy. Tak jak ateizm - nie nadają się na sanki. A tak trochę poważniej (?), gdy pisałem tekst o Danie zastanawiałem się, czy powinienem używać PISANIA WIELKIMI LITERAMI, dziwnych potworków gramatycznych, mojego ulubionego... wielokropka. W końcu - tu piszę "warsztatowo". Stwierdziłem jednak, że bez nich - brakuje mi środków wyrazu. I tak, nawet z nimi, ciężko ogarnąć czy żartuję, czy mówię poważnie, czy rzucam sobie anegdotkę, czy podkreślam jakiś bardzo ważny przykład. Więc mam w nosie - niech ginie "tradycjonalizm" na rzecz "komunikatywności". W końcu - ustępstwa na rzecz komunikatywności zdarzają mi się bardzo rzadko, więc jest co świętować. Howgh.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz