Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ateizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ateizm. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 marca 2011

Ateizm to ciekawa koncepcja, ale nie nadaje się na sanki

Czasem, jak piszę notkę, to dokładnie wiem o czym będę pisał. Mam "plan", czuję się mocny w jakimś temacie, albo jest to temat na tyle subiektywny, że nie potrzebuję nawet trzymać się logiki - i tak przekażę to, co chcę przekazać. Pisząc notkę "Ateisto - odrzuć hipokryzję" miałem taki "ogólny zarys", który zmieniał się z 5 razy przed pisaniem, a podczas pisania był na tyle niewyraźny, że nigdy do końca nie wiedziałem "co mam napisać". Po zamieszczeniu notki poprosiłem Ewę, żeby ją przeczytała. Nie dlatego, że to "notka dla niej" - po prostu chciałem wiedzieć co napisałem.
Ateizm nie jest moim "konikiem" - ateiści, gdy byłem nihilistą, byli dla mnie takimi samymi nudnymi, agresywnymi hipokrytami jak katolicy. Mój uraz do nich był nawet głębszy - od "wierzących w Boga" nie wymagałem za wiele. Wśród ateistów jednak próbowałem znaleźć ludzi ciekawych - nie rozumiałem wtedy jeszcze, że ateizm jest wiarą, wymagałem poszukiwania prawdy a spotkałem się z "walką z ciemnogrodem". Nuda.
W sumie zaskoczyła mnie dyskusja - przywykłem do ludzi, którzy, jak im coś nie pasuje, udają, że tego nie widzą. Fajnie zmienić takie przyzwyczajenie.