Prawie zawsze jak czytam własną twórczość jest mniej/bardziej zachwycony. Nie, że błędów nie ma, czy że doskonała ideologią (bo poglądy ulegają dewaluacji), ale styl... Cieszę się, że piszę stylem, który lubię. Szkoda, że to samo nie tyczy się mówienia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz